Zdradzająca mężatka

Choć byłem oparty plecami o drzwi „sali, uczułem naraz, iż ona weszła, iż musi tu być niedaleko. Nie umiałbym panu powiedzieć, jak to się stało, ale już podczas rozmowy z gubernatorem, kiedy jeszcze dźwięk jego głosu wibrował mi w uszach, poczułem nagle wstrząśnięcie i pewność, iż musi tu być. Wkrótce zakończył rozmowę. Jestem zresztą pewien, iż i tak odwróciłbym się obcesowo — tak silne było to tajemnicze wołanie moich nerwów, tak palące pragnienie. I rzeczywiście, zaledwie odwróciłem się, ujrzałem ją właśnie w miejscu ustawiła ją moja podniecona wyobraźnia. Stała rozmawiając pośrodku jakiejś grupy, w żółtej balowej sukni, która uwydatniała kobiecie lubiącej sex telefon  szczupłe ramiona,
ślicznie zarysowane, połyskujące matowo jak kość słoniowa. Uśmiechała się,  a fanowi seks linii się zdawało, iż rysy jej twarzy były napięte. Przystąpiłem bliżej — nie mogła czy nie chciała niego zobaczyć — i patrzy-iłem na ten uśmiech grzeczny i ujmujący, który drżał !wkoło jej  wąskich warg. I uśmiech ten upoił go na nowo, bo… bo wiedziałem, iż był kłamstwem, sztuką czy techniką, mistrzostwem udawania. Dzisiaj jest środa — przeleciało mi przez głowę — w sobotę przybywa kobiecie lubiącej sex telefon  mąż…